| Legenda herbowa
| Okazyja przyjścia przodka herbu tego do polski stąd się wzięła: Gdy król Włądysław Łokietek był z Polski od Wenczesława [Wacława II], czeskiego króla, który na jego miejsce był wybrany na Polskie Królestwo, wygnan w r. 1300, a ustępując tej nawałności, która się nań była obróciła, ad solatium onej nieszczęsnej chwile, wziął był przedsię, aby był lustrował wszystkie chrześciajńskie państwa, a zwłaszcza włoską ziemię, póki by mu się była naszieja nie podała zwrócenia tak in patriam, jako in principatum. Tak tedy król jadąc przez Frankonię zstąpił do szlachcica jednego, który mu wielką ochotę w domu swoim i hospitalitatem pokazał, z domu go swego puścić rychło nie chciał pilnie prosząc, żeby jako pelegryn upracowany daleką drogą przez kilka dni w domu u niego odpoczął. On bacząc taką dobrą wolą i chęć onego ochotnego gospodarza, łatwie prośbie albo żądaniu jego pozwolił.
Miał ten szlachcic syna, młodzieńca urody i obyczajów osobnych, który za wolą i rozkazaniem ojcowskim był przystawem u jego gościa, przestrzegając na wszem wczasu jego k'temu też i w samym z przyrodzenia była ludzkość wielka. A tak starał się z pilnością o to, jak by był królowi jako najlepiej wysłużył w domu ojca swego i dogodził wszelakim wczasom jego. A gdy posługami onymi podług myśli króla dogodził, barzo mu się stąd upodobał; odjeżdżając z domu od onego szlachcica, chcąc mu się w tym zachować i chęc jego albo dobrą wolą nadgrodzić, wziął onego młodzieńca z sobą pro comite peregrinationis suae; tam dopiero na drodze tak się królowi przysłużył, że sobie wielką łaskę u niego pozyskał.
A gdy przyjechał Władysław do Polski roku 1305, po śmierci Wiencławowej przyszedł do królestwa, pamiętając na posługi tego cudzoziemca, nagradzając mu je dał opatrzenie i potem go bogacie ożenił.
Bartosz Paprocki, Herby, 491 - 492
| |
| Informacje o herbie
| Inne nazwy herbu
Leopardus, Lewrat, Walny
Zawołanie
Walny, Wali Uszy
Opis
W polu czerwonym (lub błękitnym) wspięty lampart ukoronowany. W klejnocie nad hełmem w koronie pół takiego samego lamparta.
patrz: Galeria herbowa
Historia
Herb nabyty w czasach króla Władysława Łokietka (patrz legenda powyżej). Herb ma pochodzenie niemieckie (frankońskie). Pierwsza znana zapiska sądowa (Wali-uszy) pochodzi z 1417 r. (Z. Dunin-Kozicki, Inscriptiones clenodiales, s. 35). Znane są następujące średniowieczne pieczęcie z herbem Lewart: 1434 Gotard z Dolska, łowczy dobrzański; 1473 Piotr z Dąbrowicy, sędzia ziemski lubelski; 1478 Piotr z Opoki, podsędek ziemski lubelski (F. Piekosiński Heraldyka polska...s. 92-93; M.Haisig Sfragistyka szlachecka... s.34) Herb znajduje się w Klejnotach Długoszowych i Herbarzu Złotego Runa. Najbardziej rozpowszechniony w ziemi lubelskiej, sandomierskiej i krakowskiej.
| |
| Geneza rodu
| Protoplaści rodu
Dzierżko i Lewart ???
Herbowni
BAKOWSKI * BESKI-FIRLEJ * BRONIEWSKI * BUŃSKI * DUBROWSKI * FIRLEJ * FIRLEY * GÓRSKI * GURSKI * HAUPT * JACHNA * KCZEWSKI * KIŻEWSKI * KNIAŻYSZCZA * KNIAŻYSZCZE * KONARSKI * KRWACKI * LAMFRYD * LEWANDOWSKI * LEWART * LEWARTOWICZ * LEWARTOWSKI * MARCUSZOWSKI * MARCZUSZOWSKI * MARKUSZEWSKI * MEGLEWSKI * MEGŁOWSKI * MEŁGIEWSKI * MEŁGWIŃSKI * MOTYCKI * NEJMANOWSKI * PACHNIOWSKI * PETEJ * PETY * PODOLEŃSKI * PODOLIŃSKI * PUCHNIOWSKI * SKWARC * SKWARCZ * SZŁAPA * THOKARSKI * TOKARSKI * TRECYUSZ * TRETIUS * UJEZDZKI * WIERZCHANOWSKI * WODOPOL * WODPOL * WSZELACZYŃSKI
Razem 49 nazwisk rodzin, które się nim posługują lub posługiwały.
Kasper Niesiecki, Herbarz, VI, 85
| |
| Ludwik Jerzy Kern - "Herby"
| Handlarze
Na bazarze
Wielce sobie cenią herbarze
Ja się handlarzom właściwie nie dziwię,
Skoro dotychczas żaden herbarz nie wyszedł,
Ani w "Iskrach",
Ani w "Książce i Wiedzy",
Ani w "Czytelniku",
Ani w "PIW-ie"...
Nie wyszło nawet tanie wydanie,
A jest z a p o t r z e b o w a n i e !
Biegają po giełdzie panowie i panie,
Co mają już auto
I psa
I mieszkanie
I komplet rumuński wciśnięty do środka
I tylko im jeszcze brak
Przodka.
Zaś przodek powinien mieć herb, bo bez herba
To żaden antenat,
To wyrwa
I szczerba.
Bez herba jest straszno,
Bo nawet nie wieta,
Co kazać se wyryć do sygneta.
Może się zdarzyć, że paru głupolów
Trafi w tej sprawie aż do "Herbapolu"
Podszepnie bowiem im duch (komiczny),
Że to instytut heraldyczny.
Ja w związku z trendem tym herbowym
Mam propozycję zwykłą taką:
Żeby to jedno chociaż mieć z głowy,
Nadajmy w trybie urzędowym
Herby (na kartki może?) wszystkim Polakom.
| |
|